środa, 26 czerwca 2019

Dyskopatia kręgosłupa lędźwiowego - przyczyny, objawy, terapia cz 1

bóle kręgosłupa lędźwiowego
Ból kręgosłupa 
lędźwiowego
Dyskopatia? A co to takiego? Co teraz? Zadajesz sobie pytanie po usłyszeniu diagnozy w gabinecie lekarskim. Przecież plecy od czasu do czasu mogą boleć. Bo praca w niewygodnej pozycji, bo stale powtarzające się czynności, bo poród, bo przeciążenia, bo wiek. Jakaś tabletka, maść przeciwbólowa, odpoczynek i wszystko wracało do normy ... Wygląda niby tak samo, ale tym razem, ból jest nie do zniesienia, ciągnie po nodze, promieniuje, rwie. Nasila się podczas siedzenia, budzi w nocy a wyjście za potrzebą wywołuje stres i pot. Coraz trudniej znaleźć relaksującą pozycję, skupić się na pracy, wykonywać najprostsze czynności domowe.

 Tak, prawdopodobnie przekroczona została granica wytrzymałości dysku w odpowiedzi na stale powtarzające się przeciążenia.

 Czeka Cię teraz seria(e) zastrzyków przeciwzapalnych z dodatkiem witaminy B oraz skierowanie na rehabilitację. I tu się dopiero zaczyna. Pośladki skute i sine od igieł a "miła" Pani w recepcji ośrodka rehabilitacji, w poniedziałek informuje Cię że rehabilitacja zacznie się we wtorek .... ale za rok. Ból jak był tak jest. Tylko usiąść i zapłakać. Na szczęście tracisz niewiele. Zabiegi na NFZ, czyli nazywane przez pacjentów "bioprądy", czerwona lampa, machanie nogą w "klatce" to mało efektywne zabiegi. W Twoim stanie potrzeba innego i szybkiego podejścia. Aby prawidłowo rozpocząć leczenie w warunkach domowych musisz poznać w stopniu podstawowym co tak naprawdę się wydarzyło.
Dysk międzykręgowy to elastyczna, uwodniona struktura która znajduje się pomiędzy kręgami. Zadaniem dysków jest amortyzacja i prawidłowe rozkładanie sił działających na kręgosłup. Zbudowany jest z jądra miażdżystego (galaretowata masa), które znajduje się w centrum, oraz z otaczającego go pierścienia włóknistego (włókna kolagenowe). Wyobraź sobie koło samochodowe gdzie kołpak to jądro a opona to pierścień. Częsta pozycja pochylenia do przodu (a siad też jest przodopochyleniem) powoduje napieranie jądra na pierścień w kierunku przeciwnym do ruchu. Stałe wytwarzanie parcia, wcześniej czy później, doprowadzi do przerywania kolejnych włókien pierścienia aż do całkowitego przerwania. Brak ograniczenia powoduje przemieszczanie jądra miażdżystego na zewnątrz i kompresję korzeni nerwów obwodowych. W tym nerwu kulszowego. Powstaje wówczas znana wszystkim -  rwa kulszowa. Wredny ból ciągnący się przez pośladki, tylną powierzchnię uda, zewnętrznej stronie podudzia, aż do palca małego w stopie. 
 Ok, przechodzę do sedna czyli do terapii. Jak najszybciej połóż się na brzuchu, wybierając twardą powierzchnię (dywan, kalimata, koc). Podłóż w okolicy pępka jedną, dwie a nawet trzy poduszki. Ilość zależy od wielkości wysunięcia jądra miażdżystego, budowy ciała, twojej wagi. Masz tak długo szukać odpowiedniego ułożenia (przesuwając się do przodu lub do tyłu), aż poczujesz zanik bólu w najdalszych częściach nogi dokąd dochodził. Jeśli dobrze trafisz ulga przyjdzie od kilku do kilkunastu minut i będzie obejmować coraz większą część nogi. Nie zalecam na te chwilę piłki rehabilitacyjnej, ponieważ podczas leżenia równowaga jest utrzymywana poprzez napięcie mm łydek. Powoduje to dodatkowy ból osłabionych w tym miejscu mięśni (brzuchaty i płaszczkowaty łydki). Powolny zanik bólu od stopy w kierunku kręgosłupa to tzw objaw centralizacji (wg McKenzie). Wskazuje na powrót jądra miażdżystego na swoje miejsce, które znajduje się wewnątrz pierścienia.





 
Pomyśl, leżąc na brzuchu Twój "wypadnięty dysk" jest na górze (w kierunku sufitu). Co powoduje jego powrót na właściwe miejsce? Zgadza się - siła ciążenia. Ona sprowadza jądro w dół w kierunku brzucha. Dodatkowo w tej pozycji następuje rozciąganie odsuwające kręgi od siebie. Wytwarza się podciśnienie, które wspomaga cofanie się jądra. Jest to sytuacja podobna do naciskania balonu dłońmi z dwóch stron. Zacznie się odkształcać. wychodzić poza granice, ale kiedy odsuniesz dłonie (zmniejszysz nacisk) balon wróci do swojego kształtu. Powoli, proporcjonalnie do poprawy ilość poduszek się zmniejsza. Celem jest, osiągnięcie stanu bez bólu w leżeniu na brzuchu bez poduszek.

 Jest to bardzo długi proces. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Każda inna czynność powoduje ponowny ruch jądra miażdżystego w pierścieniu (taka jego rola, to nasz amortyzator). Ale pamiętaj, pierścień jest wciąż przerwany. Jądro miażdżyste nadal ma drogę ucieczki, co przy przodopochyleniu powoduje ponowny ucisk na korzeń nerwu. Z czasem następuje powolne zarastanie pierścienia, tworzenie się blizny i mniejsze przemieszczanie się jądra. Druga sprawa to podrażnienie korzenia nerwu. Będzie jeszcze dość długo bolał pomimo ustąpienia nacisku. Tam przecież jest rana.
Dlatego zawsze mówię moim pacjentom "Jak nie czujesz bólu to znaczy, że w danej chwili organizm się leczy". Nie ma podrażnienia. 
Stosuj tę pozycję co 3-4 godziny na ok 20 min. W pozostałym czasie powinno się: unikać pozycji siedzącej, przodopochylenia oraz jakiegokolwiek wysiłku. Z moich obserwacji wynika, że podczas stosowania tej pozycji, zastrzyki przepisane przez lekarza są bardziej efektywne. Nie długo część 2. pozdrawiam
Poniżej film na temat





.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz